poniedziałek, 21 lipca 2014

III.

Czy za nim tęsknię? 
Co za idiotyczne pytanie! Oczywiście, że tak! Każdego dnia coraz bardziej... Chociaż wiem, że już nie wróci, nie do mnie. Pewnie już sobie kogoś znalazł, zastąpił mnie. 
Czy żałuję?
Niby czego?
Tego, że się z nim związałam?
Nie. To były najlepsze lata mojego życia i oddałabym wszystko, żeby tamte czasy wróciły. 
Dlaczego wyjechałam?
Dlaczego zostawiłam wszystko?
Miałam dość widoku miasta, w którym każdy zakątek przypominał mi Jego... Musiałam wyjechać. Nie pozostawił mi wyboru.

- Kochana, przyjedź do mnie, tak dawno cię nie widziałam. Pójdziemy na zakupy, do kina, gdziekolwiek zechcesz.
- Nie, nie mogę... Jeszcze przez przypadek... - nie mogłam dokończyć, bo przyjaciółka przerwała mi w połowie zdania.
- On jest na zgrupowaniu! Za Chiny Ludowe byś go nie spotkała! Jestem twoją najlepszą przyjaciółką, a ty olewasz mnie, przez głupiego faceta! Kiedyś musicie się spotkać, a wnioskuję, że ze względu na tę twoją pieprzoną pracę, dojdzie do tego prędzej niż później! Spędź ze mną ten weekend, czy o tak wiele proszę?
- Kiedy mam być? - zapytałam. Wiedziałam, że Col ma rację. Byłam też pewna, że nie znajdę lepszej wymówki, a ona nie dałaby mi spokoju. Musiałam się zgodzić.
- Bukuj bilety na jutro! Aaron zapłaci, prawda kotku? - od razu odzyskała humor. Zaśmiała się po chwili z reakcji swojego narzeczonego, a ja razem z nią.

Po tej mojej "tragedii" chciałam zacząć życie od nowa. Bez Niego. Wyjechałam do Hiszpanii, do Madrytu. Wynajęłam mieszkanko z widokiem na Santiago Bernabeu. 
Zbieg okoliczności? 
Możliwe. 
Chcąc nie chcąc, nie mogłam od tak, po prostu odciąć się od piłkarskiego świata. 
Dostałam pracę, w redakcji magazynu sportowego. 
A nie mówiłam! Teraz będę musiała łazić na mecze Realu i o nich pisać! 
Ale potem znalazłam tam sobie przyjaciół. W środowisku, w którym spędziło się w chuj dużo czasu. Nie ma to jak piłkarze, prawda? 

- RAMOOOOOOOS, TY IDIOTO! PUŚĆ MNIE!
- Nie, jeśli się z nami godnie nie pożegnasz! Jedziesz na weekend do domu, a my dzień po tobie wylatujemy do Brazylii i nie zobaczymy się przez miesiąc. 

Taaaa, mhmm, to się dopiero wszyscy zdziwicie.
- Sara, powiedz mu coś, błagam!
- Nic nie mogę zrobić kochana - posłała ten swój szyderczy uśmieszek w stronę Sergio, a ten wyniósł mnie przed dom, gdzie czekał już Iker ze swoją cyfrówką i  paroma innymi reprezentantami Hiszpanii.
- A ja chciałam wam kibicować na mundialu - powiedziałam pod nosem, tak, żeby nikt mnie nie usłyszał. - Nie będę sobie robić z wami żadnych zdjęć! Czy wy widzicie jak ja wyglądam?!

- Ja zwykle pięknie! - krzyknął Mata. 
- Spierdalaj! - odkrzyknęłam, a wszyscy się zaśmiali, jak gdybym powiedziała coś śmiesznego. Czasem zastanawiam się jak ja z nimi wytrzymuję... 
Chyba po prostu jesteś przystosowana do takiego zachowania.
-  Co w tym takiego śmiesznego? Nie jestem uczesana, nie jestem wymalowana, jestem w znoszonej koszulce mojego byłego... Nieważne. Nie robię sobie z wami zdjęcia. Przykro mi. - powiedziałam i wróciłam do domu Carbonillas. 
- Kto cię jutro zawozi? 
- Autobus. 
- Nie! - Sara wydarła się tak, że wszyscy chłopcy zajrzeli przez drzwi balkonowe. - Casillas, zawieziesz naszą malutką Kate na lotnisko, prawda? 
- T.. tak. Oczywiście! O której mam po ciebie być?! 
- O Boże, hahahahahhahahaha, przepraszam... Przestań Nando! - Torres próbował mnie rozśmieszyć i najwyraźniej mu się to udało. - O 8:00. To ja już będę się zbierać, jeszcze muszę się spakować. PAAAA! I powodzenia na MŚ! - dałam wszystkim kopy w dupę na szczęście i buziaki na do widzenia. 

"- Czasem po prostu łatwiej jest zapomnieć o niektórych rzeczach...
- Myślisz, że nie próbowałam! To nie jest takie łatwe.... "

~*~
Jest następny! 
Czekam na opinię ;)

2 komentarze:

  1. Dałaś,kurna, podpowiedź,kto jest tym facetem XD Wiadomo,że piłkarz i chyba nie jest Hiszpanem.
    Chyba nie muszę pisać,że rozdział jest świetny,bo zawsze jest.
    Czekam na następny ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, bo nie będzie żadnych podpowiedzi XD Dowiesz się kim jest ten facet (który, jak dobrze zauważyłaś, nie jest Hiszpanem) w swoim czasie ;)
      Ano dziękuję :3
      Buziaki :*

      Usuń